Oliwier karate way

Dzieci potrafią być naszym odbiciem.

Może dlatego, że potrafią nas naśladować we wszystkim co robimy.

I potrafią być w tym mistrzami.

A co się stanie jeśli uczeń przerośnie mistrza?

Pierwszy raz tutaj. Zacznij tu.

Aktualności

Publikujemy nowe przygody w momencie ich powstania i w miarę wolnego czasu

O mnie

Jestem Lubek.

Ojciec dwójki dzieci, które wraz z żoną staram się wychowywać w sportowym duchu, i według sportowych zasad.

Dlaczego sportowych? Bo wszystko inne było próbowane, bez większych sukcesów oczywiście. Była gra na gitarze, i na pianinie. Praktyki, które doprowadzały tylko do bólu uszu. No i czasami ataków paniki gdy nauczycielka pytała czy któreś z dzieci zagra coś na jasełkach, a my wiedzieliśmy, że potrafią tylko kilka dźwięków i to nie do końca poprawnie.

I tym sposobem padło na sport. On był w domu od zawsze. Amatorsko ale był. W różnych dyscyplinach, ale karate było tą jedną do której zawsze wracałem i próbowałem doskonalić jak tylko warunki na to pozwalały.