Wyjaśnienie

Ten blog powstał z potrzeby pokazania drogi chłopca w sporcie. Dokładnie w karate. Chłopca, który jest jednym z wielu trenujących tę dyscyplinę. I podobnie jak wszyscy przeżywa te same emocje, zmaga się z podobnymi problemami i chciałby osiągać jak największe sukcesy.

Pytanie czy może spełnić swoje marzenia trenując i dając z siebie wszystko. Czy to wystarczy. Być może w idealnym świecie tak, ale jak wszyscy wiemy świat taki nie jest. To opowieść o chłopcu, który coraz bardziej zaczyna rozumieć świat dorosłych i rządzące w nim prawa.

To zbiór historii z wyjazdów na zawody oraz treningów pokazujących jak z mało wiedzących adeptów karate staliśmy się specjalistami w tej dziedzinie.

Sytuacje opisane są z perspektywy ojca. Czyli mojej. Osoby, która przeżywa sukcesy i porażki dokładnie tak samo a czasami bardziej niż sam chłopiec. Dlatego wszystkie opisy przedstawiane są jako wspólna praca i wizja. Często zamiast wygrał przeczytacie wygraliśmy.

Bo sport indywidualny to również dyscyplina grupowa. Każdy zawodnik posiada swój team, w którym każda osoba ma swoje zadania. Nawet jeśli tak jak w tym wypadku ja przejmę zadania trenera, kierowcy, sponsora, logistyka i masażysty to nadal potrzebny jest ktoś kto ogarnie zaplecze techniczne i socjalne. Ktoś kto zrobi zakupy przed wyjazdem, wypierze karategi i stroje sportowe. Więc bez mamy Asi ani rusz. Mogłoby się wydawać, że siostra Hania jest zbędna. Nic bardziej mylnego, bo to z zazdrości o zdobyty przez nią puchar Oliwier, bo o nim ta opowieść, wrócił do karate. I tak całą rodziną tworzymy jeden niezbyt duży ale team sportowy, nawet nie do końca zdając sobie z tego sprawę.

Sprawę zaczynamy sobie zdawać w momencie kiedy w kieszeni zaczyna brakować gotówki, i tu potrzebni są sponsorzy. O nich też będzie mowa.

Mam nadzieję, że nasze często nieporadne, zwłaszcza w początkowym etapie działania pozwolą Wam nie tylko dobrze się bawić ale dadzą również odpowiedź na pytania, których często brakuje kiedy zamierzamy rozpocząć sportową przygodę z własnym dzieckiem.

Czasami jazda z nami jest szybka więc zapnijcie pasy i ruszamy.